wtorek, 11 czerwca 2013

Papierowa wiklina

Siedzę sobie u mamy i przygotowuję się do nowych warsztatów. Postanowiłam w te dwa tygodnie popracować ostro i zamknąć program do nowego informatora. Wciągnęła mnie papierowa wiklina i doskonalę teraz pomysły, aby na jesieni zorganizować ciekawe zajęcia. Tak więc, zwijam, wyplatam i kombinuję, podoba mi się :-) znowu ZNOWU zajęłam się czymś innym jak szydełko, trudno, tak mam... Inspiracją jest dla mnie bukiet ślubny dla Moniki, którego stelaż właśnie będzie z papierowej wikliny. Modlę się, aby wyszedł tak jak go sobie wyobrażam :-P .. Póki co kilka stroików. Dziś powstał koszyk na długopisy i kolejne serduszka, ale jeszcze nie ozdobione...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz